PZPRZ wystąpił z pismem w sprawie planowanych zmian w podatku od nieruchomości

PZPRZ wystąpił z pismem do Prezydenta Andrzeja Dudy, Premiera Donalda Tuska, Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Czesława Siekierskiego oraz Ministra Finansów Andrzeja Domańskiego w sprawie planowanych zmian w podatku od nieruchomości.

Treść pisma:

Rolnicy zrzeszeni w Polskim Związku Producentów Roślin Zbożowych z dużym niepokojem odnoszą się do projektu ustawy z dnia 14 czerwca 2024 r. o zmianie ustawy o podatku rolnym, ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, ustawy o podatku leśnym oraz ustawy o opłacie skarbowej przedstawionego do konsultacji przez resort finansów. Uważamy, że może on bardzo negatywnie wpłynąć na poziom (i tak bardzo niskiej obecnie) opłacalności i konkurencyjności produkcji rolniczej w naszym kraju.

Całkowicie zgadzamy się z analizą sytuacji związaną z projektowanym prawem przedstawioną przez Polską Koalicję Biopaliw i Pasz Białkowych, z którą PZPRZ jest zrzeszony, a która podkreśla: „przedmiotowy projekt należy obiektywnie określić jako skrajnie profiskalny i niezwykle negatywnie implikujący na obciążenia podatkowe rolników oraz przedsiębiorstw produkcyjnych, w tym szeroko pojętego przemysłu rolno-spożywczego, w związku z czym w tej formule i założeniami przyjętymi przez resort finansów dalsze prace nad nim powinny zostać zarzucone na rzecz wypracowania w drodze dialogu społecznego i międzybranżowego właściwych i nie tak katastrofalnych w skutkach dla finansów polskich firm i rolników założeń do ewentualnej reformy podatku od nieruchomości”.

Zgadzamy się z opinią Koalicji, że praktycznie każda z zaproponowanych w projekcie zmian przyniesie wyłącznie skutek profiskalny w sposób nadmierny i nieproporcjonalny obciążając przedsiębiorców i producentów rolnych. W szczególności:

  1. Projekt zakłada odwrócenie dotychczasowej kolejności kwalifikacji obiektów tj. wynika z niego, choć nie jest to ujęte precyzyjnie i wprost, że wbrew dotychczasowej praktyce pierwszeństwo będzie miała kwalifikacja danego obiektu jako budowli, a nie jako budynku. To oznacza, że obiekty dotychczas opodatkowane jako budynki według powierzchni użytkowej będą budowlami opodatkowanymi od wartości, co wprost przełoży się na znaczny wzrost wysokości płaconego podatku od nieruchomości. W szczególności dotyczy to silosów i elewatorów, które zgodnie z załącznikiem do projektu ustawy, gdzie wskazano je wprost, należy opodatkować jako budowle. W uzasadnieniu projektu wskazano przy tym, że na gruncie dotychczasowych przepisów możliwe było opodatkowanie ich jako budynków jeśli spełniały dotychczasową definicję budynku odwołującą się do prawa budowlanego, co nie będzie już możliwe po wejściu w życie proponowanych przepisów. Stanowi to niczym nie uzasadnioną zmianę podejścia do opodatkowania obiektów, które spełniają obecną, ale w zasadzie również i projektowaną definicję budynku.
  2. W projekcie powrócono do koncepcji tzw. całości techniczno-użytkowej, która bardzo słusznie ze względu na drastyczną liczbę sporów podatników z organami podatkowymi została wyeliminowana z przepisów w 2015 roku. Tymczasem to rozwiązanie krytykowane powszechnie przez przedsiębiorców, ekspertów podatkowych, organy podatkowe, ale i sądy administracyjne, ma wrócić według założeń Ministerstwa Finansów i to w sposób niezwykle kontrowersyjny i problematyczny. Sprowadza się on bowiem w swojej istocie do związku użytkowego pomiędzy obiektem, a instalacjami i urządzeniami jako wystarczającego uzasadnienia dla opodatkowania tych instalacji i urządzeń jako części budowli (dotychczas pozostawały one poza zakresem opodatkowania). W praktyce oznaczać to będzie, że wszelkiego typu nieopodatkowane dotąd podatkiem od nieruchomości urządzenia wykorzystywane w procesie produkcji będą mogły zostać uznane za części budowli i tym samym podlegać opodatkowaniu od ich wartości. Może to doprowadzić do opodatkowania wszelkich urządzeń w tym np. klimatyzatorów, central wentylacyjnych, agregatów prądotwórczych, elektrofiltrów, transformatorów czy wszystkich rodzajów zbiorników oraz nawet całych linii/ciągów produkcyjnych.
  3. Ponad powyższe projekt zakłada również rozszerzenie katalog budowli o obiekty powszechnie nieopodatkowane dotychczas, co wielokrotnie akceptowały organy podatkowe i sądy, takie jak kontenery czy hale namiotowe. Takie obiekty są obecnie wprost wymienione w załączniku do ustawy stanowiącym podstawowy katalog budowli. Co więcej, rozszerzenie zakresu opodatkowanych budowli umożliwić ma również zmiana definicji trwałego związku z gruntem, zgodnie z którą wystarczyć ma zapewnienie stabilności obiektu, jak również zmiana wymogu wzniesienia obiektu budowlanego z wyrobów budowlanych na wykonanie obiektu z użyciem wyrobów budowlanych. To z kolei wprost oznaczać będzie objęcie podatkiem od nieruchomości wszelkiego typy urządzeń czy zbiorników, które przyjeżdżają gotowe od producenta i jedynie są montowane na terenie zakładu produkcyjnego, absolutnie nie w ramach procesu budowlanego. Jednocześnie, w projekcie brak jest definicji wyrobu budowlanego, stąd będzie to prowadzić do oczywistych sporów w zakresie tego czy należy rozumieć to pojęcie językowo czy też np. odwoływać się do ustawy Prawo budowlane i ustawy o wyrobach budowlanych.
  4. Wreszcie, najbardziej problematycznym z proponowanych rozwiązań, słusznie budzącym wśród przedsiębiorstw produkcyjnych skrajnie negatywne emocje co do celu, intencji oraz sposobu działania Ministerstwa Finansów w omawianym zakresie, jest dopuszczenie projektem opodatkowania budowli wewnątrz budynków. Dotychczasowa praktyka i orzecznictwo w zdecydowanej większości przypadków wykluczały możliwość uznania za budowlę różnego rodzaju obiektów wewnątrz budynków takich jak linie produkcyjne, taśmociągi, przenośniki, zbiorniki lub sieci techniczne. W żadnym dotychczas obowiązującym w Polsce przepisie nie sformułowano mandatu dla organów podatkowych do pobierania podatku od nieruchomości od obiektów wewnątrz budynków. W omawianym projekcie pojawia się to wprost.

PZPRZ wnioskuje o całkowite wyłączenie sektora rolniczego z procedowanych przepisów, lub takie ich ponowne opracowanie, by nie przyczyniały się do tak dużych, nieuzasadnionych obciążeń, jak implikują w obecnym brzmieniu. Liczymy na pozytywne odniesienie się do naszego postulatu.

 

Z poważaniem

Przemysław Bochat

Prezes Zarządu PZPRZ